czwartek, 19 września 2013

47 Rozdział

47 Rozdział

Oczami Nicole:
To co zrobiła Jennifer było okropne. Podeszłam do niej, postawiłam ją na równe nogi i szczeliłam jej w twarz porządnego liścia tak, aby się opamiętała.
-Nicole! -krzyknął Justin i odciągnął mnie od przyjaciółki. -Co ty robisz? -Wtulił mnie w siebie i pocałował w głowę. Puścił mnie i skierował się w stronę Zayna.
-A ty co odpierdalasz?
-Ja? Ja nawet nie zdążyłem zareagować. -Szybko się wytłumaczył i napił drinka. Podeszłam z powrotem do przyjaciółki, złapałam ją za ramiona i potrząsnęłam nią. 
-Opamiętaj się, kobieto! -krzyczałam. Przestałam nią trzepać i spojrzałam w jej duże oczy.
-O co ci chodzi? -Nagle opamiętała się i wytrzeźwiała.
-O co? O to, że przelizałaś swojego przyjaciela na oczach własnego chłopaka! -krzyknęłam, a ona złapała się za głowę. 
-Na prawdę? -zapytała niedowierzanie, a ja pokiwałam twierdząco głową. -O mój Boże, ale ze mnie zdzira.
-Nie mów tak. Musicie sobie wszystko wyjaśnić.
-Ale gdzie on jest -zapytała i rozejrzała się po pokoju. 
-Wyszedł. Sprawdź na huśtawce. -Popchnęłam ją w stronę drzwi. Szybko wybiegła z domu nie biorąc ze sobą nawet kurtki. 
-Brawo -usłyszałam głos Jusa i poczułam jego dłonie na swoich biodrach. Obrócił mnie w swoją stronę i skradł soczystego buziaka. Gwałtownie oderwaliśmy się, gdy usłyszeliśmy trzaśnięcie drzwiami. Wszyscy spojrzeli w stronę drzwi. Stała tam Jenn i była całą rozmazana, płakała. Podbiegłam do niej i objęłam ją ramieniem. 
-Co się stało?
-Nie ma go -powiedziała i zaczęła płakać w moje ramię. Uspokajająco pogłaskałam ją po plecach. -Sch.
-Jennifer, nie martw się. Austin wróci do domu. Idź się prześpij. -Powiedział łagodnie Justin, a ona wykonała polecenie. -My też idziemy. -Złapał mnie za rękę i weszliśmy po schodach na górę.
-Idziemy się kąpać -wciągnęłam Justina do łazienki. Napuściłam do wanny wody i zdjęłam z siebie ubrania. Justin zrobił to samo i weszliśmy do wanny. Usiadłam po jednej stronie, a Jus na przeciwko. Wlałam różne płyny do wanny i powstała duża ilość piany. Wsypałam płatki róż. Myliśmy się wzajemnie śmiejąc się, pieszcząc i wygłupiając się przy tym. Wyszliśmy z wanny i owinęliśmy ręczniki. Spuściłam wodę i ubrałam piżamę. Umyłam zęby, rozczesałam włosy i zrobiłam byle jakiego koka. Justin też odprawił wieczorną toaletę i wyszliśmy. Wsunęliśmy się pod ciepłą kołdrę i zasnęliśmy w objęciach.

Oczami Justina:
Obudziłem się przez poranne promienie słońca. Wstałem równo z Nicole. Podniosłem się z łóżka i zaścieliłem je. Nicole zrobiła to samo i poszła się ubrać. Wyjąłem z szafy rzeczy i ubrałem je. Postawiłem włosy na żel i wsadziłem iPhona do kieszeni. Wszedłem do łazienki i umyłem zęby, Nicole była już przebrana. Psiknęła się perfumą tak jak ja i razem wyszliśmy. Poszliśmy schodami na dół, lecz nikogo jeszcze nie było. Usłyszeliśmy, że ktoś jest na kanapie. Podeszliśmy bliżej i zobaczyliśmy śpiącego tam Austina. Zrobiłem zdziwioną minę i szturchnąłem go w ramię. Chłopak podskoczył i otworzył oczy.
-Co? -burknął zaspany.
-Dlaczego tu śpisz? -zapytałem z ciekawości.
-A gdzie mam spać?
-W sypialni z Jennifer -Austin parsknął śmiechem. -Co cię tak bawi?
-Ona całowała się z Zaynem! -krzyknął poirytowany i machnął ręką.
-Ona była pijana, nawet nie wiedziała co robi. -Powiedziała Nicole, a Austin przejechał ręką po swoich włosach. -Musisz z nią pogadać. Usłyszeliśmy stukanie obcasów i obróciliśmy się w stronę schodów po, których zeszła smutna Jennifer. Spojrzała na nas przelotnie i weszła do kuchni. Nalała sobie wody do szklanki i tylnym wyjściem, które znajdowały się w kuchni wyszła na taras. Nie miała nastoju widać, że była przygnębiona całą tą sytuacją z Austinem.
-Ja z nią pogadam -rzuciła Nicole i wyszła do Jennifer.
-Stary, musisz jej wybaczyć.
-Ale Justin... -Spuścił głowę w dół.
-Wiem, że jest to trudne, ale musisz spróbować z nią pogadać. Ja z Nicole byliśmy w tej samej sytuacji.
-Wiem -Przeciągnął i usiadł. Przez drzwi weszła Nicole i podeszła do nas.
-Austin daj jej szansę. Ona chce ci wszystko wyjaśnić -Zrobiła słodkie oczka, a przyjaciel uległ. Założył buty i poszedł do swojej dziewczyny. Uśmiechnąłem się do Nicole i objąłem ją ramieniem.
_____________________
I jak wam się podoba? Zaraz dodam następny :***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz