38 Rozdział
Oczami Nicole:
No więc, gdy wyjrzałam przez to okno, to zobaczyłam auto Fredo i chłopaków którzy z niego wysiadają.
-Dojechali! -krzyknęła i zbiegłam po schodach. Wybiegłam przed dom i podbiegłam do chłopaków. Każdego z nich uściskałam i dałam po buziaku w policzek.
-Miłe przywitanie -skomentował Ryan i zaczął wyjmować swoje bagaże z bagażnika.
-Jak ci się tu podoba -zapytał Zayn.
-Tu jest cudownie. Mamy piękną sypialnię.
-Tylko cicho tam w nocy -zaśmiał się Chris.
-Tak jest. -Zasalutowałam i zaczęliśmy się śmiać.
-Zaprowadzisz nas do pokoi? -spytał Fredo, a ja się skrzywiłam.
-To zajęcie Justina, bo ja nic nie wiem. -Poczekałam aż chłopcy powyjmują swoje walizki, a gdy już to zrobili zaprowadziłam ich do domu. -Justin! Justin! -zaczęłam się wydzierać. -Justin! -krzyknęłam głośniej i tym razem usłyszał. Zszedł powili po schodach i stanął obok nas.
-Co tak krzyczysz? Głuchy przecież nie jestem.
-Przepraszam -Pocałowałam go w czoło. -Zaprowadź chłopaków do ich pokoi.
-Ok, chodźcie -machnął ręka i poszli na górę. Pobiegłam za nimi, bo chciałam obejrzeć resztę pokoi. Justin akurat otworzył drzwi do pierwszego. -Ryan to twój. -Podszedł do drugiego i uchylił drzwi. -Ten jest twój- zwrócił się do Chrisa i otworzył szerzej drzwi. Chris wszedł do środka. Podeszliśmy do kolejnych drzwi i ujrzeliśmy kolejny pokój.
-Ten jest mój? -zapytał Zayn, a Justin pokiwał twierdząco głową.
-A ten ostatni jest twój -zwrócił się do Alfredo. Wszyscy mieli przydzielone pokoje. Wszystkie były piekne, ale i tak nasza sypialnia podobała mi się najbardziej.
-To co teraz robimy -zapytałam Justina.
-Rozpakujmy się -powiedział i złapał mnie za rękę. Weszliśmy do sypialni i rozpakowaliśmy wszystkie nasz rzeczy do garderoby. Gdy skończyliśmy była godzina 17:00. Usłyszałam burczenie z brzucha, lecz nie mojego. Spojrzałam na Justina.
-No co? Nic dzisiaj nie jadłem. -Powiedział i wzruszył ramionami.
-Zróbmy grilla! -krzyknęłam i wybiegłam z pokoju. Zapukałam do sypialni Jenn i Austina, która znajdowała się naprzeciwko nas.
-Proszę! -szarpnęłam za klamkę i weszłam do środka. Również oni zdążyli się rozpakować.
-Cześć. Robimy grilla. Chłopaki rozpalą ogień i w ogóle, a my zajmiemy się jedzeniem.
-Ok -zgodziła się Jennifer i zeszłyśmy na dół do kuchni. Otworzyłam lodówkę i zobaczyłam, że jest pełna. Zabrałyśmy się za przygotowywanie jedzenia. Gdy wszystko było już gotowe wzięłyśmy wszystko i poszliśmy do miejsca gdzie stał grill. Wszystko wyglądało TAK.
-Ok -zgodziła się Jennifer i zeszłyśmy na dół do kuchni. Otworzyłam lodówkę i zobaczyłam, że jest pełna. Zabrałyśmy się za przygotowywanie jedzenia. Gdy wszystko było już gotowe wzięłyśmy wszystko i poszliśmy do miejsca gdzie stał grill. Wszystko wyglądało TAK.
Oczami Justina:
Gdy jedliśmy jedzenie z grilla było bardzo wesoło. Śmialiśmy się, wygłupialiśmy, a nawet śpiewaliśmy. Spędziliśmy cały wieczór w przyjacielskim gronie.
-Było extra, ale ja idę się już położyć -powiedziała Jenn i ziewnęła. Wstała i razem z Austinem weszli do domu.
-My też już pójdziemy. Jesteśmy zmęczeni i chcemy odpocząć. -Powiedziałem i wstałem z miejsca.
-Justin nie rób z nas głupków. Za dobrze cię znamy i wiemy, że chcesz iść z Nicole do sypialni. -Wszyscy wybuchnęli śmiechem razem z Nicole.
-No dobra. -machnąłem ręką i wziąłem Nicole na ręce. Zdążyła pomachać jeszcze chłopakom zanim weszliśmy do środka. Wniosłem ją po schodach i postawiłem dopiero w pokoju.
-Idę się kąpać. -powiedziała i wyjęła ubrania.
-Co?! -zdziwiłem się.
-No co. Powiedziałam, że idę się kąpać.
-Ale....
-Co? Nie mogę się wykąpać? -powiedziała rozbawiona.
-Ale myślałem, że my.....no wiesz.
-Nie nie wiem. -powiedziała z poważną miną.
-Na serio? -zapytałem z niedowierzaniem -Obiecałaś mi..... -nie dokończyłem, bo Nicole podeszła do mnie i zaczęła gorąco całować. Nasze pocałunki z sekundy na sekundę stawały się coraz bardziej namiętne.
-Możesz iść ze mną -powiedziała gdy się od siebie oderwaliśmy. Weszła do łazienki zostawiła otwarte drzwi. Zdziwiłem się, bo nigdy nie chciała się ze mną kąpać. Wszedłem, a raczej wbiegłem za nią. Zdjęliśmy z siebie ubrania i weszliśmy do wanny napełnionej po brzegi wodą i pianą. Nicole usiadła pierwsza, a ja za nią od tyłu. Zacząłem masować jej plecy i muskać jej ciało.
-Justin?
-Tak, skarbie.
-Coś mnie gniecie z tyłu.
-Przepraszam, ale to ty tak na mnie działasz.
-Czyli, że to.....
-Jerry -dokończyłem.
-Aha. Możesz coś z nim zrobić. -Uśmiechnąłem się i przysunąłem ją bliżej do siebie. Delikatnie gładziłem jej brzuch i piersi. Obróciłem ją do siebie przodem i namiętnie całowałem. Wsadziła swoje dłonie w moje włosy i zaczęła je gładzić. Swoje dłonie wsunąłem pod jej pośladki i delikatnie w nią wszedłem. Zacząłem żwawo poruszać biodrami. Nicole wydawała z siebie odgłosy rozkoszy.
-Justin! Justin! -zaczęła krzyczeć, a ja przyśpieszyłem. Gdy oboje doszliśmy, wyszedłem z niej i zacząłem swoim językiem robić jej dobrze.
-Jus, kocham cię.
-Ja ciebie też myszko. -Skończyłem i usiadłem z powrotem. -Dziękuję.
-Ja tobie też -powiedziała i usiadła naprzeciwko mnie. Dokładnie się umyliśmy i wyszliśmy z wanny, bo woda była już zimna. Założyłem na siebie czyste bokserki, a Nicole piżamę. Umyliśmy zęby i wyszliśmy z łazienki. Zgasiliśmy lampki nocne i położyliśmy się do łózka. Objęliśmy się i usnęliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz